z_mazur
Mężczyzna
-
Więc na jakiej podstawie (skoro wszystko w zasadzie jest sporne) sąd ma ocenić, że wasze wzajemne ustalenia co do opieki będą przez was respektowane?
Skoro nawet przed mediatorem nie jesteście w stanie spisać porozumienia w sprawie opieki nad dzieckiem. Przecież mediacje mogłyby się ograniczyć jedynie do tej kwestii.
Sąd pewnie oczekuje od RODK-u opinii na temat tego czy jesteście w stanie dogadywać się w kwestiiopieki nad dzieckiem jeśli n...»- 2 miesiące temu wpis
- Re: RODK bez dziecka, sami rodzice
- na forum
- Rozwód..i co dalej?
-
Ja nie dzielę ludzi na złośliwych i na niezłośliwych.
Stwierdzam tylko, że złośliwość jest złośliwością i nawet jeśli dowodzi inteligencji, to w mojej ocenie, nie jest to pozytywna cecha charakteru.
Mało tego, bycie inteligentnym wcale nie warunkuje bycia złośliwym.
--
Skromność zdobi mężczyznę, ale prawdziwy mężczyzna nie powinien się zdobić
))- 2 miesiące temu wpis
- Re: czyli generalnie wątek służy...
- na forum
- Rozwód..i co dalej?
-
> > Czyli uważasz, że mizoginizm w przeciwieństwie do zwykłego dupkostwa (zna
> jdowan
> > ie sobie kochanki) jest dziedziczny? Ciekawa teza.
>
> Ciekawe to jest to, że pytasz i od razu znasz odpowiedź
Znam, bo to wynikało z Twojego poprzedniego postu.
Ja Ci nie wmawiam jakie masz postawy życiowe, tylko piszę jak postrzegam Twoją postawę życiową przez pryzmat tego co piszesz.
A postrzegam ją mniej ...»- 2 miesiące temu wpis
- Re: Mam nadzieję, że nie myślisz tak samo o ojcu
- na forum
- Rozwód..i co dalej?
-
Złośliwość jest przede wszystkim cechą ludzi złośliwych.
--
Po odejściu od ołtarza reklamacji nie uznajemy.- 2 miesiące temu wpis
- Re: czyli generalnie wątek służy...
- na forum
- Rozwód..i co dalej?
-
Zmęczona, pisząc do jednego faceta zwracasz się do niego w poście per "biedne misie" więc nie wmawiaj mi że swoich frustracji nie projektujesz na nikogo więcej poza wymienionymi.
Teksty typu "solidarność plemników" też raczej odnoszą się ogólnie do mężczyzn.
Pisanie o mężczyznach używając jakichś przekombinowanych określeń typu "omc ex" (BTW co to niby ma oznaczać? "o mało co"?, tak to można powiedzieć gdy do jakiegoś zdarzenia prawie by dosz...»- 2 miesiące temu wpis
- Re: Mam nadzieję, że nie myślisz tak samo o ojcu
- na forum
- Rozwód..i co dalej?
-
Wiesz Zmęczona, w Twoich docinkach Żałosnemu najśmieszniejsze jest właśnie to, czego nie dostrzegasz, a co w nich wyraźnie się ujawnia, że w swojej niechęci do facetów jesteś do niego bardzo podobna, tylko płeć, przeciwko której kierujesz swoją frustrację, jest przeciwna.
Pomyślałaś, że jeśli zgodnie z Twoimi sugestiami te cechy, które u facetów wywołują w Tobie taką niechęć, są dziedziczone, to przyjmując że Twój mąż je posiada (no a jakżeby ...»- 2 miesiące temu wpis
- Re: Mam nadzieję, że nie myślisz tak samo o ojcu
- na forum
- Rozwód..i co dalej?
-
No tak, a jak kobieta wychodzi za chama co ją potem leje, albo nie chce po rozstaniu płacić alimentów na dzieci, to też pewnie znieczulona była idąc z takim facetem do łóżka i do ołtarza?
A jeśli nie, to co? Sama sobie winna?
--
Kobieta nie wie czego chce,
ale nie spocznie dopóki nie osiągnie celu.- 2 miesiące temu wpis
- Re: Miłość czy sponsoring...?
- na forum
- Rozwód..i co dalej?
-
Normalna ludzka reakcja.
Jeśli wyrządzamy komuś świństwo, to często zaczyna działać w nas mechanizm, który te nasze postępowanie stara się zracjonalizować i usprawiedliwić. Nie lubimy czuć się świniami, więc często przyjmujemy postawę, zgodnie z którą, osoba której wyrządziliśmy krzywdę na tą krzywdę zasługiwała i tu już łatwo o różnego rodzaju projekcje tego czemu ta osoba na wyrządzone jej świństwo zasłużyła.
Z czasem te projekcje są tak ...»- 2 miesiące temu wpis
- Re: Gdybyś była facetem...
- na forum
- Rozwód..i co dalej?
-
Nie znam sprawy, na której sąd na pierwszej rozprawie orzekłby winę w przypadku gdy strona pozwana do winy się nie poczuwa i nie bierze jej na siebie sama.
Ale znam przypadki gdy na pierwszej rozprawie wina została orzeczona w przypadku gdy mąż powiedział "tak, jestem jedynym winnym rozpadu naszego małżeństwa".
W tym przypadku raczej na taki scenariusz się nie zanosi. Zacznie się powoływanie świadków, kontrświadków, czyli spokojnie 3-4 rozp...»- 2 miesiące temu wpis
- Re: poradźcie coś, Dobrzy Ludzie... :)
- na forum
- Rozwód..i co dalej?
-
Mam córkę. W momencie rozstania była już dość duża (14 lat) i utrzymywanie z nią kontaktu, tylko w niewielkim stopniu wymagało kontaktowania się z moją eks, co pozwalało uniknąć wielu konfliktów.
Rozwód na pewno na relacje z córką wpłynął. Czymś zupełnie innym jest przebywanie z kimś pod jednym dachem, a czym innym kilka popłudni w miesiącu i wyjazd wakacyjny. Jednak zbudowane w dzieciństwie dobre relacje trudno zepsuć, więc ogólnie jest ok.
...»- 3 miesiące temu wpis
- Re: czy cos zmieniło się na gorsze w Waszym zyciu
- na forum
- Rozwód..i co dalej?



