waaariatkaaa
Kobieta Warszawa
nieco tajemnicza, ciut nieśmiałą, bardzo ambitna i ogólnie zadowolona z życia. O reszczie przekonj sie sam/a...
gry planszowe, plotki, internet, mostownictwo, jazda samochodem
-
Ja jestem w podobnej sytuacji. Ale teścia widzę kilka razy w roku, bo
mieszka za granicą. Ale kiedy z nim rozmawiam, a rozmawiam bardzooo
rzadko, to też porusza ten temat. Nie wkurza mnie to, bo nie słyszę
tego pytania w kółko. Odpowiadam zgodnie z prawdą że za parę lat,
może za 3, 4, 5, 6. On na to czemu tak późno, a ja że muszę zrobić
uprawnienia, znaleźć dobra prace, nacieszyć się życiem i że mi się
nie śpieszy. Podejrzewam, że jeśli by mi truł głowę, to bym mu
powiedziała - czemu sam sobie nie zrobisz. Albo bym nie odzywała się
w ogóle, zrozumiałby o co chodzi.
Kto to pomyślałby że, ktoś ma na Ciebie naciskać o dziecko.. To Twoja
sprawa.
--
To czym każdy jest dla siebie, co towarzyszy mu w chwilach samotności
i czego nikt nie może mu ani dać, ani zabraać, jest dla niego
ważniejsze niż wszystko co mógłby posiadać lub czym mógłby być w
oczach innych.
...»- 2 lata temu wpis
- Re: Teść nie daje nam spokoju o dziecko!
- na forum
- młodziutkie mężatki i ...
-
Ja nie mam dzieci, ale moja teściowa do dziecka mojego szwagra jest
bardzo dobra. Chciałam napisać, że to że Twojego wnuka traktuje jak
powietrze to wcale nie musi oznaczać, że go nie lubi. Są ludzie,
którzy lubią zachowywać dystans, i im ten dystans jest niezbędny by relacje nazwać dobrymi. Możliwe że teściowa nie lubi bardzo małych
dzieci, ja lubię dzieci od kiedy umieją mówić. I te młodsze mnie
niczym nie zachwycają. Może też być inny powód mianowicie teściowa
nie chce się wtrącać w wasz zawiązek, i boi się że jak zaproponuje
spacer z wnukiem, albo zabawę z nim to odbierzesz to źle. Jestem
przekonana, że z czasem oswoi się z Waszą pociechą, może potrzeba
czasu by oswoić się z nową sytuacją. Pamiętaj że ludzie są różni.
Podejrzewam że ja zachowywałabym się podobnie, z tych wszystkich
powodów o których już pisałam, mimo że lubiłabym synową i ich
brzdąca. Po prostu potrzeba czasu.
--
To czym każdy jest dla siebie, co towarzyszy mu w chwilach samotności
i czego nikt nie może mu ani dać, ani zabraać, jest dla niego
ważniejsze niż wszystko co mógłby posiadać lub czym mógłby być w
oczach innych.
...»- 2 lata temu wpis
- Re: jak tesciowa traktuje wasze dzieci??
- na forum
- młodziutkie mężatki i ...
-
Mi przyszedł do głowy by kupić mu model samochodziku do sklejania,
albo książka o samochodach, lub poradnik jak reperować konkretną markę samochodu który posiadacie, chodź uważam że najbardziej się
ucieszy jeśli kupisz sobie jakiś kostium (np. pielęgniarki,
nauczycielki) czy bieliznę na wieczorne igraszki.
--
To czym każdy jest dla siebie, co towarzyszy mu w chwilach samotności
i czego nikt nie może mu ani dać, ani zabraać, jest dla niego
ważniejsze niż wszystko co mógłby posiadać lub czym mógłby być w
oczach innych.
...»- 2 lata temu wpis
- Re: Pierwsz rocznica ślubu
- na forum
- młodziutkie mężatki i ...
-
Spotkania: on line (skape, gg, chat, mail), na żywo (kawiarnia, bar,
park)
Kontakt: abc1986xyz1986@gmail.com
--
To czym każdy jest dla siebie, co towarzyszy mu w chwilach samotności i
czego nikt nie może mu ani dać, ani zabraać, jest dla niego ważniejsze
niż wszystko co mógłby posiadać lub czym mógłby być w oczach innych.- 2 lata temu wpis
- Re: Jeśli szukasz zrozumienia...
- na forum
- 20/30-latki
-
Wiek: 23 lata, kolor włosów: jasny blond, wzrost: 164cm, waga: 63kg.
Zdjęcie mogę przesłać drogą mailową. Szukam znajomości, która
polepszy obecny mój stan finansowy. W grę wchodzą małe kwoty, bo nie
oferuje seksu, nocnych wypadów i wyjazdów. Towarzystwo, wsparcie,
rozmowa, pomoc w rozwiązaniu problemów, zrozumienie, dyskrecja. Jeśli
masz problem, boisz się odrzucenia, chcesz poznać szczerą opinie, to
właśnie Tobie oferuje moje towarz...»- 2 lata temu wpis
- Jeśli szukasz zrozumienia...
- na forum
- 20/30-latki
-
No niestety... ale umowa na 2 lata to już coś, jak załużmy teraz
zaszłabyś w ciąze to za 9 miesięcy urodzisz dziecko i pozostaje Ci
rok z dzidziusiem, i tak przed skończeniem umowy męża mogłabyś
czegoś szukać, nawet na pół etatu. Może warto by szukać pracy
wcześniej, jako opiekunki małego dziecka. Wtedy było by chyba
fajnie, bawisz się z swoim brzdącem i przy okazji z jakimś innym.
Porzyteczne z przyjemnym. Ale decyzja o dizecku powinna być
niewymuszona decyzją obu partnerów.
...»- 2 lata temu wpis
- Re: Może wy mi poradzicie:(
- na forum
- młodziutkie mężatki i ...
-
Mam nadzieje, że nie jest Ci przykro, że Cię nie poklepałyśmy po
plecach. Każda z nas wyraziła swoje zdanie, poruszyła rzeczy, które są
dla niej najważniejsze, i którymi sama się kieruje. Tak więc wybór
należy do Ciebie, bo każdy ma prawo sądzić i robić inaczej. napisz coś
więcej o sobie, warto wejść w dyskusje, w szególności na temat, który
jest dla Ciebie ważny bo sama go poruszyłaś.
- 2 lata temu wpis
- Re: Może wy mi poradzicie:(
- na forum
- młodziutkie mężatki i ...
-
Cóż, może mąż nie pogodził się jeszcze ze strata pierwszego dziecka.
Może boji się że sytuacja się powtórzy i podobnie będzie z drugim
maleństwem. Może potrzebuje więcej czasu. Z całą pewnością powinna
być to decyzja Was dwojga. Uważam, że nie ma co zmuszać męża do
dziecka, bo ucierpi na tym Wasze małżeństwo. A może mąż uważa że nie
stać Was na dziecko, może lepiej by było poczekać rok, pójść do
pracy, i później mieć urlop macieżyński. Z reguły ludzie nie decydują
się na dziecko, jeżeli uważają że ich status materialny, finansowy,
zawodowy nie osiągnie jakiegoś minimum. Moim zdaniem 27 lat, to wiek
z całą pewnością odpowiedni. Pogadaj z mężem, może ustalcie, że do 30
już będziecie mieć dziecko. Swoją droga to rozumiem, że chcesz mieć
dziecko, każdy ma takie chwile. U mnie to przechodzi, po paru dniach,
tygodniach. U niektórych nie przechodzi. Ale warto sobie uświadomić
czemu tak bardzo Ci zależy, może tak się zdarzyć, że myślisz, że jak
urodzisz malucha to poprawi to Waszą sytuacje w małżeństwie, będziesz
miała powód by mniej czasu spędzać z mężem, albo dajmy np. że rodzice
dadzą Wam jeszcze jeden pokój, albo nie będziesz musiała szukać
pracy. To takie strzały, nie mówię, że tak jest. Ale z pewnością to
ważne pytanie. No i jedyne co pozostaje to rozmowa i kompromis.
--
To czym każdy jest dla siebie, co towarzyszy mu w chwilach samotności
i czego nikt nie może mu ani dać, ani zabraać, jest dla niego
ważniejsze niż wszystko co mógłby posiadać lub czym mógłby być w
oczach innych.
...»- 2 lata temu wpis
- Re: Może wy mi poradzicie:(
- na forum
- młodziutkie mężatki i ...
-
Dodam, że jak facet nie chce pomagać Wam szanowne koleżanki, to ja
sobie tego nie wyobrażam. I co chodzicie do pracy, wychowujecie
dzieci, niektóre się jeszcze uczą, a facet Wam nie chce pomóc w
obowiązkach domowych? I to się ma nazywac partnerski związek?
Co za lenie, co oni myślą że Wy drugą matką jesteście dla nich? Bo
robić to pewnie nie chcą, ale wymagaćc to niby magą? Skąd się tacy
biorą ludzie? Pewnie mamusia za nich ws...»- 2 lata temu wpis
- Re: jak zmusić faceta do sprzatania w domu???
- na forum
- Wystarczająco Dobra Pani Domu
-
Ogólnie podział obowiązków u nas jest od samego początku. Ale i ja i
mąż to flejtuchy. Nie przeszkadza nam sterta rzeczy, ubrań,
papierów, nawet naczyń na podłodze, niestety trzeba tylko ueażać by
nie wejść w kubek z herbatą, albo nie kopnąć kompa. Podział
obowiązków jest bardzo sprawiedliwy, i dostosowany do naszych
upodobań i rytmu pracy:
gotowanie - on (miało byc codziennnie a jest jakieś 2 razy w
tyg gotuje, jemy z regóły ...»- 2 lata temu wpis
- Re: jak zmusić faceta do sprzatania w domu???
- na forum
- Wystarczająco Dobra Pani Domu



