vifxen

Kobieta Wrocław

O mnie

Walczę z poważnym problemem oddzielania prawdy od rzeczywistości. Zastanawiam się również, gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla wyobraźni. I szukam sklepu z nartami śnieżnymi. I ochraniaczami na łokiecie.

Nikt nigdy nie powiedział że elfy są miłe
Elfy są złe.

  • Jest z nami od 3 lat
  • 0 komentarzy
  • 1289 postów
  • 209 odwiedzin profilu
Ostatnia aktywność
  • Hej Aari big_grin są miejsca i ludziki, do których chce się wracać, chociażby po to, żeby troszeczkę popodglądać.
    --
    Live outside your head, live inside a song.

    23 dni temu wpis
    Re: Hop hooooop!
    na forum
    Cmentarz przydrożny
  • smile dużo do czytania, me likes.
    Żyjecie, truposzki moje kochane?
    --
    Live outside your head, live inside a song.

    24 dni temu wpis
    Re: Hop hooooop!
    na forum
    Cmentarz przydrożny
  • jestem królem leniuszkòw. Nie chce mi się odpalać kompa, więc piszę z komóry. Kto mnie przebije? wink mam do zrobienia tyyyle rzeczy, ale picie herbaty idzie mi tak dobrze, że nie zamierzam przerywać. Jest tylko jeden problem: czy fakt, że herbata jest nieziemsko wręcz niedobra, spowodowany jest
    a) zasyfionym, zakamienionym czajnikiem
    b) wodą z kranu
    c) samą herbatą, jakimiś liptonowymi piramidkami
    ?
    Ahh, jak mi się nic nie chce. It does...»

    7 miesięcy temu wpis
    Re: Wątek niezobowiązujący
    na forum
    Cmentarz przydrożny
  • Hoho, jakie wykopki zrobiłam.
    Ale mam powód! Oglądał ktoś kiedyś serial "Doctor Who"? Jak nie, to polecam z całego serduszka wink Superancki brytyjski serial o mocno nietypowym mężczyźnie podróżujący poprzez czasoprzestrzeń w policyjnej budce naszpikowanej technologią spoza naszego wymiaru, dramatyczna historia ostatniego Władcy Czasu i jego wiernych towarzyszy big_grin Odwiedzamy różne planety i epoki, rozwiązujemy zagadki historii i nauki, generalnie ...»

    7 miesięcy temu wpis
    Re: O ulubionych serialach
    na forum
    Cmentarz przydrożny
  • Matko, Kapitan Marchewa, moja ulubiona Pratchettowska postać EVER, czy mogę już wyznać miłość?
    --
    Live outside your head, live inside a song.

    7 miesięcy temu wpis
    Re: Przywitalnia 2
    na forum
    Cmentarz przydrożny
  • hejże. Jestem synkiem marnotrawnym, ot co wink
    Wszystko u Cmentarników w porządku? Ominęły mnie jakieś widowiskowe wymiany zdań czy wielkie kłótnie?

    (i awhawhhhh, tańczący królik, jak pięknie!)
    --
    Live outside your head, live inside a song.

    7 miesięcy temu wpis
    Re: Vifxen!
    na forum
    Cmentarz przydrożny
  • Dziemdobry?
    Ciastki przyniosłam.http://i2.pinger.pl/pgr171/200b25b400160fe44de52ad7/BeautifulCupcakes.jpg

    (duuużo do czytania, nice wink)
    --
    Live outside your head, live inside a song.

    7 miesięcy temu wpis
    Re: Depresja póki życia - tu płaczemy nad sobą
    na forum
    Cmentarz przydrożny
  • A ja miałam dziś Incepcję niemalże, bo śniło mi się, że wstałam o kilka godzin za późno, było koło południa, wszystko musiałam robić w strasznym pośpiechu, bardzo się stresowałam, po czym w tym śnie znów się obudziłam, spojrzałam na zegarek, było przed 9, i znowu to samo, przekonana, że tym razem to już rzeczywistość, nic dziwnego się nie działo, wszystko normalnie, jadłam sobie właśnie śniadanie, kiedy zadzwonił budzik. W prawdziwym świecie. Chy...»

    rok temu wpis
    Re: Miałam ci ja sen...
    na forum
    Cmentarz przydrożny
  • oh, na pewno byś wygrała! a Czesław to chyba jedna z najbardziej uroczych osób na świecie. Moja mama jest w nim totalnie zakochana wink
    Mój pies teraz leży koło łóżka, śpi, chrapie okropnie i macha sobie ogonem. Powoli, miarowo uderza nim w podłogę. I tu pojawia się pytanie do mądrzejszych ode mnie: czy psom coś się śni? Może Grappa biega sobie właśnie po lesie, może podchodzi sarnę, może tapla się w jakimś błotnym bajorku? Jak myślicie?
    --
    Liv...»

    rok temu wpis
    Re: Miałam ci ja sen...
    na forum
    Cmentarz przydrożny
  • Kolega dla zabawy zepchnął mnie z wysokiego brzegu do morza. Nic strasznego, gdyby nie to, że fale były bardzo silne i miotnęło mną o skały. Bolało jak cholera.

    Przekonana byłam, że umrę, jak pędziłam na sankach po lesie na zboczu góry. Nie wiedziałam zupełnie, co się dzieje, drzewa, jakieś konary mijałam w zawrotnym tempie, miałam pewność, że zaraz w któreś przywalę i oczywiście nie mogłam się zatrzymać. Adrenalina zrobiła swoje-jechałam tak...»

    rok temu wpis
    Re: Jak blisko śmierci byliście?
    na forum
    Cmentarz przydrożny
Komentarze do profilu
monalajza 2010-09-25

zaglądam:) pukpukam:)

3.14-roman 2010-09-06

Nie mam pojęcia, czemu się jeszcze nie wpisałem :)

kaga9 2010-02-09

Widzisz to, co wędrowiec? To więcej niż inni. Pozdrawiam:)

Dodaj