shmeatu avatar

shmeatu

Koszalin

  • Jest z nami od 8 lat
  • 0 komentarzy
  • 57 postów
  • 21 odwiedzin profilu
Ostatnia aktywność
  • Dopiero co z niego wróciliśmy. Faktycznie hotel przyjemny, dosc przestronne i
    czyste pokoje (no moze poza paroma pajeczynami i owadami ;] ), basen oraz mały
    basenik dla dzieci i coś ala pseudo jacuzzi, bufet dość zróżnicowany, codziennie
    rybka, kurczak, wołowina w nieco innym wydaniu, poza tym takze grillowane
    miesko, ew. omlet, makaron, warzywa, owoce i świetne soki, a także najróżniejsze
    ciastka, ciasta i torciki. Pizza lub kanapki, bułka, ciasteczka jako mała
    przekaska po południu. Chyba dwa razy w tygodniu można też zjeść na małej
    wydzielonej salce, gdzie doniosą wam jedzonko, ale jako ze nie jestem fanem
    'restauracyjności' zwłaszcza gdy jedzonko podane tuz obok, nie korzystaliśmy.
    Poza tym stół do tenisa, piaskownica, bosiko do siatkówki, tablica do darta,
    salka obok baru, gdzie zoabczyc mozna animacje (spiew straszny, ale tanczenie
    calkiem nieźle im wychodzi, zreszta trenują jak szaleni). Poza tym jeszcze
    sklepik ze smakołykami, nizbednikiem plażowicza i pamiątkami.
    Jeśli nie zalezy wam na leżeniu pod parasolem, kilka leżaków obok basenu i za
    budka przy małym baseniku jest zwykle nieco dluzej wolnych, pozostałe
    praktycznie są cały czas 'zarezerwowane' przez czyjeś ręczniki. Przy okazji co
    do opalania - radze byc ostrożnym, bo słońce bardzo mocno spieka, o czym
    bolesnie przekonala sie moja nie do końca dokładnie posmarowana stopa. Ręczniki
    można pożyczyć na miejscu (kaucja 10$ lub 20 boliwarów/za 1).
    Wystarczy przejść przez ulice i już po drugiej stronie, bardzo ładna klimatyczna
    plaża, na której można korzystac z hotelowych leżaków (jest też mały bar). Sporo
    restauracyjek w okolicy, niestety też, dużo bardzo zaniedbanych lub całkowicie
    zrujnowanych budyneczków i całkiem sporo śmieci (chcociaz czytajac o wyspie
    wcześniej, myślalem że bedzie gorzej). Plaża piaszczysta, delikatnie wydzielona,
    ale nie prywatna, sporo sprzedawców oferujących bransoletki, łańcuszki, czapki,
    okulary, soki, a niektórzy także kokaine i marihuane... poza tym ludzie
    oferujacy wycieczki, a w około sporo meduz wyrzuconych na brzeg,
    Co do wymiany pieniedzy, to po przeczytaniu ostatniego posta, czuje się
    delikatnie 'przycięty'. Wymienialiśmy pieniądze dwukrotnie, raz za 4,1:1 drugi
    4,7:1. W hotelu zaś przestrzegali przed wymianą w okolicach 6-7, można łatwo
    stracić pieniądze. Co do ostrzeżeń, odradzano też wszystkim noszenie wszelakiej
    biżuterii, lepiej nie kusić losu.
    187 boliwarów lub 87 dolarów, do tych cen podrożała ostatnio opłata lotniskowa,
    łatwo więc zauważyć ile można oszczędzić wymieniając pieniądze po (nawet
    kiepskim) czarnorynkowym kursie.
    Ogólnie w pobliżu plaży El Agua odczuwalne jest zjawisko ukrytych cen, a w
    zasadzie braku wyeksponowania jakichkolwiek cen, jednym słowem wyglądając na
    turyste trzeba nieco dopłacić. Jedyne miejsce, w pobliżu, gdzie ceny są, lub
    akurat ich się dopatrzyliśmy, to sklepik Val-Mar (czy jakos tak?!) - wychodzac z
    hotelu w prawo za rynkiem w prawo, i po prawej stronie w budynku.
    Co do pożyczania auta, powiem szczerze, że też bralismy to pod uwagę i szybko
    nam przeszło (wybraliśmy tzw. jeep safari). Poruszanie się po drogach to już
    swego rodzaju przygoda, długie, halogeny, mijania, awaryjne, kierunkowskazy
    wrzucane jakby dla samego efektu, by coś migało, jendo, lub całkowity brak
    świateł, zajeżdżanie drogi, wymuszanie pierwszeństwa. Jedyne czego nie
    widziałem, to polska specjalność - wyprzedzanie na trzeciego. Poza tym drzewo
    ułożone na środku drogi zastępowało barierki, czy tez znak roboty drogowe, po
    deszczu przejazd przez okoliczna droge, to bardziej przejazd przez rzeke.
    Hardcore. Same samochody, za to ciekawe dla fanów amerykanskiej motoryzacji,
    nowe kontrastują z wieloma 30-40 letnimi chevroletami.
    Hmmm, to chyba tyle? :) Warto wybrać się na wycieczki, bogata oferta i dużo do
    zobaczenia.
    Pozdrawiam i zazdroszczé, bo sam jeszcze chétnie bym sie tam polenil.
    ...»

    3 lata temu wpis
    Re: Le Flamboyant Hotel
    na forum
    Margarita, Wenezuela
Dodaj