pmisiek_kosmaty
Taki sobie Pmisiek z naderwanym uszkiem, nitką zamiast nosa i wydłubanym oczkiem
UWAGA! Eksponat muzealny
NIE DOTYKAĆ! NIE GŁASKAĆ!
"[...] zaczynam się powoli starzeć [...]. Rzecz w tym, że człowiek nie czuje tego w środku, za to po człowieku wszyscy to widzą."
[Gabriel García Márquez]
" To już byłby koniec tego zasranego świata, gdyby ludzie podróżowali pierwszą klasą, a literatura wagonem bagażowym."
"Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu."
"Stań się lepszym człowiekiem. I zanim poznasz kogoś upewnij się, że znasz siebie i że nie będziesz chciał być taki jak on chce, ale będziesz sobą."
[Gabriel García Márquez]
"Pamiętam, kiedy byłam mała i chodziłam do przedszkola, pani kazała przynieść ze sobą swoje ukochane misie. I wszystkie dzieci z mojej grupy przyszły następnego dnia z misiami, tylko ja nie. Bo nie miałam misia. Miałam lalki, nawet bardzo ładne, miałam pieski, kotki, a misia nie. Więc wzięłam ze sobą lalkę Florę. Flora była urodziwa, wytwornie ubrana i mówiła "mama", gdy się ją przechylało do tyłu [to było w czasach prehistorycznych - przyp. Pmisiek]. Byłam dumna, kiedy niosłam Florę do przedszkola. Po śniadaniu pani kazała nam usiąść na krzesłach, przytulić misie do siebie, kołysać je i śpiewać im piosenkę. Ja przytuliłam Florę. Ale ona była strasznie sztywna, ręce i nogi sterczały jej drętwo i leżała w mych ramionach jak kawałek drewna. A wszystkie misie potrafiły się przytulać, były strasznie miłe, swojskie, chociaż niektóre miały poobrywane uszy albo sterczące czarne nitki zamiast nosów. Tego dnia tatuś przyszedł po mnie do przedszkola i zastał mnie zapuchniętą z płaczu. Pani powiedziała mu, dlaczego beczę.
- Martusiu - powiedział - uspokój się! Zaraz pójdziemy i kupię ci najpiękniejszego misia, jaki tylko będzie w sklepie! I wtedy zaczęłam ryczeć jeszcze bardziej i jeszcze głośniej. Bo chciałam mieć misia z oberwanym uchem, z nitkami zamiast nosa i z kulawą nogą. Tatuś mi wytłumaczył, że takiego misia nie dostanie się w żadnym sklepie, że na oberwane ucho każdy miś musi sobie zasłużyć." [K. Siesicka]
Nie ganiaj za tym, co barwne i szumne, co dźwiękiem ucho Twoje pieści, ale ukochaj to, co rozumne, głębokie i pełne treści.
Już jestem u progu poznania Tajemnicy tajemnej Tajemnicy. Czyli - dlaczego tak lubię Kosmatkę? Już wiem, ale nie powiem.:)))))))))
Też uważam, że każdy dzieciak musi mieć swojego misia. I jeżeli miś nici zamiast nosa i oberwane ucho - to znaczy, że był prawidłowo kochany. PS. Piękna historia.
Non deformitate corporis foedatur animus, sed pulchritudine animi corpus ornatur



