orchi85
Kobieta Warszawa
Studentka socjologii
-
poszukam, dziękuję :)
- 8 miesięcy temu wpis
- Re: Rak piersi u mojej babci
- na forum
- Nowotwory-damy radę !
-
Witajcie,
Dawno mnie tu nie było...w prawie 3 lata temu na raka zmarła moja mama. A teraz zachorowała babcia. Babcia ma 86 lat i martwię się czy da radę, mimo, że serce ma jeszcze mocne i wyniki krwi dobre.Ale po kolei:
Jakieś 8 miesięcy temu babcia wyczuła guzka na piersi. Oczywiście nikomu się nie przyznała. Miesiąc temu dopiero się przestraszyła i tak trafiłyśmy do Centrum Onkologii w Warszawie. Teraz guz ma aż 55mm. Babcia miała zrobione kilka badań. Za 2 tygodnie będzie scyntygrafia kości. Dotychczasowe wyniki:
Badania krwi- wszystko idealnie
RTG klatki piersiowej- nie wykazało zmian
Mammografia- wspomniany guzek o średnicy 55mm, innych zmian brak, węzły czyste.
Biopsja- Wynik mikroskopowy: Carcinoma ductale invasivum g 2, stan receptorów steroidowych er 0, pgr 0, stan her-2 0.
Proponowane leczenie to wycięcie guza z dużym marginesem w znieczuleniu miejscowym (ze względu na to, że nowotwór jest "zwisający"), a potem cykl naświetlań.
Co możecie mi powiedzieć o tym nowotworze? O szansach? O leczeniu? Będę bardzo bardzo wdzięczna za jakiekolwiek informacje, bo niestety lekarz nie zamierzał nic wyjaśniać i odpowiadać na pytania, był opryskliwy i zachowywał się tak jakbym miała obowiązek wszystko już wiedzieć, albo po prostu nie pytać. Zasugerował, że jest długa kolejka, a ja zostałam z przerażoną babcią i zerową wiedzą. No i z terminem wycięcia za 4 tygodnie.
Pomocy!
...»- 8 miesięcy temu wpis
- Rak piersi u mojej babci
- na forum
- Nowotwory-damy radę !
-
Chciałabym zabudować balkon- zabudowa bezramowa. Szukam jakiejś sprawdzonej firmy z dobrymi cenami na terenie Warszawy. Ktoś może coś polecić? Wiem, że podobne tematy już były, ale dawno, więc sporo mogło się od tego czasu zmienić.
- rok temu wpis
- ZABUDOWA BALKONU- WARSZAWA
- na forum
- Ogród na balkonie
-
Ja mojej mamie podawałam:
- zupy na chudym mięsie i warzywne
- gotowane lub pieczone ryby ( w tych woreczkach do piekarnika z odrobina wody i
przypraw- ale nie ostrych jak np. bazylia czy oregano)
- pieczone i gotowane miesa np. kurczak
- pierogi,barszcz z uszkami, naleśniki robione na dobrej teflonowej patelni-
zupelnie bez tluszczu, jajka sadzone ze szpinakiem- tez robione bez tluszczu
- wszelkie gotowane warzywa- buraczki, brokuły, kalafior, marchewka zgroszkiem etc.
Mojej mamie też nie powiedziano co ma jeść tylko że lekko. I musialysmy testować
diete. Napisalam Ci te rzeczy po których mama się dobrze czuła. Też z czasem
wyczujesz co Ci nie sluży.
Życze powodzenia :)
p.s. a co do sniadań to jeszcze robiłam mamie zupy mleczne (ale takie z ciepłym
mlekiem i kluzkami albo ryżem) i jadłą dużo jogurtów.
...»- 3 lata temu wpis
- Re: gruczolakorak przerzutowy żołądka
- na forum
- Nowotwory-damy radę !
-
Moją Mamę też leczył dr. Falkowski. Z Panią dr też zetknęłyśmy się ze 2 razy i
nie wywarła na mnie dobrego wrażenia- niemiła, nie lubiła pytań i traktująca
ludzi z góry. Może to tylko moje odczucie, ale bycie lekarzem to nie tylko
czyste medyczne przygotowanie, ale i podejście do pacjentów. Dr. Falkowski za to
zawsze był miły i wydaje mi się kompetentny. Jeżeli masz szanse dostać się do
niego polecam.
Pozdrawiam
- 3 lata temu wpis
- Re: lekarka w CO na Ursynowie
- na forum
- Nowotwory-damy radę !
-
shaz-za napisał:
> "Dzień dobry.
> Proszę Pana wymagany jest kontakt osobisty seans musi odbyć się z Pańskim
> osobistym udziałem.Wszelkie kontakty na odległość są niestety niedokładne (nie
> ma więżi) która jest niezbędna.W tej chwili nie przyjmuję osób zainteresowanych
> seansem do miesiaca września.
> Pozdrawiam Ina."
> taka odp przyszła po ładnych paru dniach
Ja dostałam IDENTYCZNĄ...widać że Pani...»- 3 lata temu wpis
- Re: oszust czy nie oszust,naciagacz czy nie nacią
- na forum
- Żałoba, strata, osierocenie
-
edzia400 napisała:
> orchi85 ja dostałam identyczna
No więc wszystko jasne...ta Pani chce naciągać ludzi na wizyty u niej...bez
komentarza...- 3 lata temu wpis
- Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony
- na forum
- Żałoba, strata, osierocenie
-
No więc wszystko jasne...ta Pani chce naciągać ludzi na wizyty u niej...bez
komentarza...- 3 lata temu wpis
- Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony
- na forum
- Żałoba, strata, osierocenie
-
Ja dostałam odpowiedź, w której ta Pani twierdzi, że nie może nawiązac kontaktu
i że potrzebny jest kontakt osobisty i że terminy ma na wrzesień. Czyli jednak
chodzi o pieniądze....- 3 lata temu wpis
- Re: rozmawiam ze zmarłymi prawdziwie mam wrodzony
- na forum
- Żałoba, strata, osierocenie
-
Witaj,
Moja mama nie zmarła co prawda na chloniaka, a na mięsaka, ale postanowałam
napisać. Może to co napiszę choć trochę Cię to pocieszy i zmniejszy wyrzuty
sumienia.
Kiedy z moją mamą było naprawdę, źle byłam obok niej (wtedy nie wiedziałam, ze
to już koniec, szczególnie, że niekompetentny lekarz widział ją tego dnia i
powiedział, że to miesiąc najwyżej dwa...nie rozpoznał agonii...a skąd ja mogłam
wiedzieć, że tak to wygląda...). W kazdym razie mama miała ciezką noc, spała,
ale ciężko oddychała. Ja siedziałam około niej na kanapie i coś pisałam na
laptopie. W końcu poszłam spać (tez na kanapie tuż koło jej łóżka). Kiepsko mi
się spało...czuwałam... tak jakbym bała się usłyszeć jej ostatni oddech. Aż w
końcu mój ojczym wstał (o7), wiedziałam, że o 8 przychodzi pielęgniarka i się
troche uspokoiłam i zasnełam. O 8 obudziło mnei przyjście pielęgniarki. Mama juz
nie żyła...ona czekała aż zasne bo nie chciała zebym na nią patrzyła. Wiedziała
ze jestem blisko i dlatego sie nie bała...nie wołała mnie, była cicha...na pewno
bym usłyszała...zawsze słyszałam jej najmniejsze kwilenie z pokoju na innym
pietrze, a co dopiero kolo niej. Pielęgniarka powiedziala mi ze czesto tak jest
że bliscy nie umieją nas zostawac, nie umieja przy nas odchodzic. I tak na pewno
bylo z Twoja mama! Musisz w to wierzyc...czekala az bedziesz spokojnie spala
zeby odejsc. Nie chciala widziec Twojego cierpienia bo to utrudnilo by odejscie.
I an pewno czula ze jestes blisko i sie nie bala!
Trzymaj sie cieplo i nie zadreczaj
...»- 3 lata temu wpis
- Re: co przeszly w zyciu chorzy na chłoniaka
- na forum
- Nowotwory-damy radę !



