myrtille
Kocham dźwięki, ale upajam się też ciszą.
Jestem w miejscu, w którym czuję się spokojnie i bezpiecznie, ale wciąż czuję ogromną potrzebę poznawania nowych miejsc,ludzi, emocji.
Do szaleństwa kocham mojego Ssaka
Od stycznia 2009 walczymy z białaczką u naszej Amelii.
WSZYSTKO MUSI BYĆ DOBRZE.
Całe morze pięknych dźwięków.
Zaczynając na Led Zeppelin, a na Anathemie kończąc;-)
Niekończący się zachwyt Kieślowskim i Polańskim.
Wielka sympatia do Almodovara.
Pozytywne wzruszenia przy młodym, niedocenionym kinie.
Zwłaszcza kino festiwalowe debiutantów z Polski i nie tylko;-)



