jedynystarocie1
Mam 53 lata od urodzenia mieszkam w Bielsku- Białe.
Od 8 lat wygrywam z rakiem.
http://rak-to-nie-wyrok.blog.onet.pl.
Tutaj to opisałem.
Muzyka lat 60-70 z płyt winylowych.
Zielona mila
Raiman
Lautarzy
Stare autka z lat 60-70.
Praca w garażu jest dla mnie odskocznią od spraw życia codziennego.
Szybowce kiedyś latałem i miałem kilka osiągnięć min złota odznaka szybowcowa.
-
Nie wgrało się całe a bloga usunęli.Prześlę mailem zainteresowanym całość.
Pozdrawiam i do dzieła.
- 1 miesiąc temu wpis
- Re: Moja wygrana walka z rakiem.Żyję już 12 lat
- na forum
- Medycyna Naturalna
-
rak-to-nie-wyrok.blog.onet.pl/
Dzisiaj dowiedziałem się mam raka
Witam
Długo zastanawiałem się jak zatytułować ten blog, ale myślę, że jeżeli ktoś szuka takich informacji i takich kontaktów to dobrze trafił Chciałem odpowiedzieć na kilka pytań , które dręczą ludzi którzy "dzisiaj się dowiedzieli , że są bardzo ciężko chorzy" jak również chciałem opisać swoją wygraną ale bardzo ciężką walkę z rakiem. Coś o sobie: obecnie mam 52 lata zachorowałem w wieku 45 lat. Wszystko co opisuje działo się w Bielsku-Białej w mieście w którym mieszkam już 52 lata. Jestem optymistą i potrafię tym optymizmem zarazić, ale ta zaraza jest nieszkodliwa. Tyle wstępu, teraz konkrety. Po około 2 miesiącach chodzenia do lekarzy i nawet wykluczeniu najgorszego(rak) po szczegółowym badaniu( kolonoskopia) dowiedziałem się ze jestem bardzo poważnie chory na raka jelita grubego. Żeby określić moje szanse lekarz skierował mnie jeszcze w tym samym dniu na USG. Myślałem będzie lepiej , ale tyko myślałem , rzeczywistość okazała się brutalna. Ma pan przerzuty na wątrobę zostało panu około pół roku. Powrót do domu człowieka zdołowanego na maxa, który został znokautowany przez życie. Dom, żona , syn, płacz łzy i pytanie co dalej robić? Skoro lekarz stwierdził że nie masz szans to spróbujmy u bioenergoterapeutów. Jednak zwyciężył rozsądek i jeszcze w tym samym dniu pojechałem do Poradni Onkologicznej w Bielsku . Tam po badaniu okazało sie, że nie jestem bez szans skoro dostałem skierowanie do szpitala (mój optymizm). W tym miejscu chce rozwiać wszelkie wątpliwości, które dręczą tych, którzy właśnie Dzisiaj się dowiedzieli o chorobie. Lekarz , lekarz i jeszcze raz lekarz. Dlaczego? Odpowiem na przykładzie raka jelita grubego i raka przełyku. Rak to jest zarastanie i zwężanie się tak przewodu pokarmowego jak i jelita grubego, które w końcu doprowadzi do śmierci głodowej w przypadku przełyku lub do rozerwania jelita, co w konsekwencji doprowadzi do tego samego czyli do śmierci. Zdiagnozowano mnie 27 stycznia 2000 roku, skierowanie do szpitala miałem na 4 lutego, czyli za tydzień. Trochę za mało czasu żeby to wszystko uporządkować, ale powoli zaczęły mnie opuszczać te czarne myśli . 2 lutego poszedłem do kościoła(MB Gromnicznej). I zaś zdołowany. Pod kościołem miałem włamanie do samochodu. Ukradli mi radio. Nie chodzi o radio tylko fakt , który mi sie bardzo źle skojarzył. Teraz trochę cofnę się w czasie. Pierwsze objawy choroby miałem w październiku 1999roku. Jakoś nie dawno był w telewizji program o samoleczeniu BSM. Metoda ta polega na przykładaniu sobie rąk na głowie. Postanowiłem kupić książeczkę pt. "SAMOLECZENIE METODĄ BSM ". Na okładce tej książeczki jest Sophia Loren , która trzyma ręce na głowie małego Murzynka. Jako że z domu to już nie wychodziłem trzymałem ręce na głowie (w opisie pozycja V. Taka mała wstawka. I już 4 lutego trzeba iść do szpitala, a tam , nie wiadomo wrócę albo nie. Niestety czarne myśli, ale w takiej sytuacji trudno o optymizm. Pożegnałem się ze wszystkimi oczywiście płacz , łzy chociaż nikt tego nie okazywał i wzajemnie pocieszaliśmy się. No i szpital. Tam naprawdę poczułem sie inaczej nawet muszę powiedzieć że dobrze(odpowiedni człowiek w odpowiednim miejscu) może tak podziałała świadomość, że jestem wśród takich samych ludzi , ludzi których odwożą na sale operacyjną i przywożą. Pierwszy dzień i pierwsza noc. Szczegółowe badanie rozmowy i pytanie. Gdzie pan był przynajmniej 3 miesiące temu. A ja przez 2 miesiące chodziłem do lekarza ale niestety. Diagnozę mógł postawić lekarz rodzinny. Wystarczyło dać skierowanie na badanie krwi . Ja dostałem skierowanie do innego lekarza Tutaj chce podpowiedzieć, jeżeli są to typowe objawy przeziębienia lub grypy to nie ma problemu jeżeli natomiast lekarz nie może postawić jednoznacznej diagnozy -to do poradni onkologicznej. Należy przede wszystkim wykluczyć najgorsze a potem całą resztę. W przypadku raka czas działa na naszą niekorzyść czym prędzej tym lepiej i nie myśleć" samo przyszło to i samo przejdzie"bo jak się okaże że samo nie przeszło to może być już za późno. Z pobytem w szpitalu już się oswoiłem na sali byli bardzo fajni ludzie. Przed zabiegiem wywiad anestezjologiczny rutynowy. pytanie:czy choruje pan na choroby zakaźne odp. tak HBS pyt. to dlaczego pan o tym nie powiedział odp. bo nikt mnie o to nie pytał . Termin operacji został przesunięty z 10 na 11 lutego. W międzyczasie zrobili mi badania krwi na obecność HBS. Okazało się że wynik był ujemny co oczywiście zakwestionowałem . Drugi raz badanie i ten sam wynik ujemny. Od dłuższego czasu leczyłem sie w poradni Wirusowego Zapalenia Wątroby czyli coś niewyjaśnionego. Wtedy zacząłem kojarzyć trzymanie rąk na głowie. Może to pomogło? 11 luty operacja a muszę powiedzieć ze jest to rocznica ślubu, a w małżeństwie układa mi się dość dobrze. I to takie małe światełko w tunelu. (szukanie dobrych wiadomości). Po operacji wybudzenie . Pierwsza reakcja, jest stomia czy nie ma . Jest czyli wszystko zgodnie z planem. Czyli jest ok. Dwa dni leżenie a na trzeci trzeba wstawać i chodzić. W pierwszym dniu to dużo chodzić mi nie pozwolili ale co dzień to przechodziłem więcej. Po 3 dniu to już nikt mnie nie powstrzymywał mogłem chodzić i chodziłem po korytarzu ok 3do 4 km dziennie. I to nie jet przesada. W każdej chorobie musi być ruch . W czasie pobytu w szpitalu zacząłem brać chemię. i zaczeło się W ciągu paru dni dostałem strasznie wysoką gorączkę ok 41-42 stopnie i to było tak że rozmawiam, rozmawiam i nagle śpię. Miała to być reakcja organizmu na chemie, ale jak się później okazało była to jakaś bakteria. Reakcja organizmu była bardzo prawdopodobna. Jednak po konsylium zdecydowano pobrać wymaz i przesłać do laboratorium. Okazało się że bakteria. W laboratorium określono również jaki antybiotyk ją unicestwi. Wybór był trafiony. Po dwóch dniach gorączka ustała jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i za trzy dni do domu. A mój stan: psychicznie bdb natomiast fizyczne?pożal się Boże. Szkieletor. Kości powleczone skórą. Moja waga spadła z ok 95 kg do 48 przy wypisie. Kolor zielono fioletowo przeźroczysty. Po jakimś czasie dowiedziałem się że znajomi już nie przyjeżdżali do szpitala, nie mogli się na mnie patrzyć, nie mogli zrozumieć jak w ciągu 2 miesięcy z kawał chłopa zrobił sie taki szkieletor, taki chodzący. . . . . . . . . nie moge napisać ale tak to właśnie było. Jedyną osobą która nie zwątpiła to żona. Codziennie przychodziła i podtrzymywała na duchu i to nie w sposób który człowieka denerwował nie klepała po plecach mówiąc walcz na pewno ci się uda. Robiła to w bardzo umiejętny i skuteczny sposób. Za to jestem jej bardzo wdzięczny. A wszystkim znajomym , którzy mnie również podtrzymywali na duchu dziękuje i wcale nie mam im tego za złe że zwątpili. Nie wiem jak ja zachowałbym się w takiej sytuacji. Teraz jestem mądrzejszy o kolejne doświadczenie. No i wreszcie dom i przywieziony samochodem i to w dodatku na tylnym siedzeniu. Problem i to typowo kobiecy. Co ja na siebie włożę śmieszny ale prawdziwy. Wszystko wisiało na mnie jak ze starszego brata. Ale jakoś sobie poradziłem. Szelki nowe dżinsy i po problemie. Pierwsze wyjście na spacer na świeżym powietrzu. Po paru dniach do szpitala na chemię i na naświetlania. Między czasie zrobiła się wiosna. Przypomnę że rok 2000 to rok w którym do kościoła na święta Wielkanocne szło się w samym garniturze. A to była dla mnie wyśniona pogoda. Mogłem pojechać sobie pod góry i spacerować. Jeździłem nad zaporę do Wapienicy (dzielnica Bielska). I tam spacerowałem i podziwiałem przyrodę, która budziła się po śnie zimowym. Podobnie jak przyroda i mój organizm wracał do życia. Jeździłem sam z telefonem a to dlatego że nikt mi nie mówił a nie idź tam a może jesteś zmęczony odpocznij sobie a może już jedź do domu. Byłem sobie sam żeglarzem i okrętem. Rano raz w tygodni
...»- 1 miesiąc temu wpis
- Moja wygrana walka z rakiem.Żyję już 12 lat
- na forum
- Medycyna Naturalna
-
Witam
może trochę za późno ale lepiej poźno niż wcale.Co to jest to nie powiem natomiast mogę powiedzieć jak się tego pozbyć.Do niedawna miałem to samo,ból taki jak ból zęba i dochodziło to do łydek.
Kiedyś ktoś mi powiedział co stosuje na bóle reumatyczne.
Kasztany.Rozkroić na drobno (ja jeden kasztan kroje na 8 części).Następnie wsypać do słoika tak żeby słoik był pełny nie ubijać.
Następnie zalać to do spirytusem (może być nawet denaturat).Ja to zalałem spirytusem naturalnym.Potrzymać w słoiku ok 2 tygodnie codziennie mieszając (potrzepując słoikiem).
Nasmarować bolące miejsca i napisać jak zadziałało.Myśle że kasztany jeszcze znajdziesz.
Pozdrawiam.
...»- 6 miesięcy temu wpis
- Re: Bóle stóp
- na forum
- Medycyna Naturalna
-
To co koleżanka napisała to bzdury.Jedz miód,pij tran i trzymaj ręce na głowie.
- 6 miesięcy temu wpis
- Re: samoleczenie BSM - miód i tran?
- na forum
- Medycyna Naturalna
-
A kto ci to powiedział?
- 7 miesięcy temu wpis
- Re: samoleczenie BSM - miód i tran?
- na forum
- Medycyna Naturalna
-
Witam
opisze jak ja to robię,a przerobiłem skorupek już trochę.
Jak przywioze do domu skorupki niestemplowane czyli takie od kur gospodarskich
to na początku daje do wody i tam je mocze około jednego dnia.Chodzi o to by potem móc je łatwiej umyć.Następnie każdą jedną skorupke czyszcze tak od zewnątrz jak również od wewnątrz (usuwam pozostałości białka).
Następnie daje do gotującej wody i trzymam w niej skorupki przez około 5 minut.
Odlewam wodę i jeszcze raz płucze w zimnej wodzie.Susze najlepiej na słońcu ale jak nie ma warunków (pada deszcz) daje je do piekarnika i nastawiam nie więcej niż 70 stopni.
Jak już są suche to miele to na proszek.Do tego dodaje odrobinę cynamonu (dla przyjemniejszego aromatu i zapachu).I to by było na tyle.
Broń Boże żeby usuwać cieńką skorupkę wewnątrz jajka.Dla jajka i dla pisklaka ta błonka "robi " za łożysko.Może odrażające że my to jemy ale z łożyska robi się najlepsze kremy .
Pozdrawiam
...»- 8 miesięcy temu wpis
- Re: Wapno- potrzebuje pomocy.
- na forum
- Medycyna Naturalna
-
Witam
na boreliozę stosuje się pozycję V
- 8 miesięcy temu wpis
- Re: Samoleczenie BSM-wydanie 2011r -kto ma?
- na forum
- Medycyna Naturalna
-
Witam
mam podobne objawy.Zrobiłem rezonans i wyszło ,że mam zwyrodnienie stawu barkowego.
Ale to wcale nie znaczy że u znajomego też jest to samo.Najlepiej zrobić badania.
- 10 miesięcy temu wpis
- Re: Ból barku oraz ramienia (?)
- na forum
- Medycyna Naturalna
-
Witam
stosuj i absolutnie nie rezygnuj z żadnych lekarstw ,które przepisał lekarz.
To co pisze w książce to mija się z prawdą.
Spokojnie trzymaj ręce i nie rezygnuj broń Boże z medycyny konwencjonalnej.
Zresztą też o tym pisałem.
Pozdrawiam.
- 2 lata temu wpis
- Re: klopoty jelitowe :(
- na forum
- Medycyna Naturalna
-
poczytaj to i spróbuj może ?
www.forum-onkologiczne.com.pl/forum/bsm-miedzy-innymi-tym-wyleczylem-raka-jelita-grubego-vt183.htm
- 2 lata temu wpis
- Re: klopoty jelitowe :(
- na forum
- Medycyna Naturalna



