elmaslo avatar

elmaslo

Kobieta

O mnie

Mieszkamy od 11 lat w Bydgoszczy. Całe życie spędziłam w Trójmieście.
Mam Męża i kotkę Myszkę.
Jestem po kilku operacjach, dwie endoprotezy bioder. Żylaki, kolana......
Kręgosłup od 9 lat do operacji ( odwlekam ).
Teraz rak złośliwy piersi. Oszczędzająca i usunięte wszystkie węzły. Mam komplikacje po radioterapii.

Ulubiona muzyka

Różna zależy od nastroju.

Ulubione filmy

Dużo ich było........

Hobby

haft krzyżykowy i szydełko

  • Jest z nami od 3 lat
  • 0 komentarzy
  • 12 postów
  • 32 odwiedziny profilu
Ostatnia aktywność
  • Witam.
    Już jestem po USG piersi i brzucha. Z brzuchem w porządku, ale z kolei w prawym
    dole pachowym są dwa węzły hipoechogeniczne.
    W przyszłym tyg. mam mieć biopsje.
    Lewą pierś mają zamiar amputować, ale czekają na wynik PET-a
    ( 16 tego ).
    Rezonansu mogę nie mieć, ponieważ mam dwie endoprotezy biodrowe.
    Jestem w potwornym dole, bo już teraz nie wiem zupełnie co mnie czeka.
    Cierpię strasznie, a to jest najgorsze.
    Pozdrawiam
    E.

    3 lata temu wpis
    Re: Odczyn popromienny ( rak piersi )
    na forum
    Nowotwory-damy radę !
  • Witam serdecznie.
    Byłam prywatnie u ordynatora, bo w CO nie ma rozmowy. Jak poświęci 10 minut i to w biegu to jest wszystko.
    Pan ordynator podejrzewa, że to jest wznowa raka.
    Dzisiaj byłam w CO i kolejki są potworne na badania, ale udało mi się załatwić, że wszystko będę miała robione w tym jeszcze miesiącu.
    Jest taki " kocioł " a do tego kryzys, że wykonują tylko badania tym chorym, którzy naprawdę tego wymagają.
    Cieszę się, a z drugiej strony bardzo się boję jaki będzie wynik tych badań.
    Nie daj Boże przechodzi,ć to raz jeszcze.
    Pozdrawiam
    E.
    ...»

    3 lata temu wpis
    Re: Odczyn popromienny ( rak piersi )
    na forum
    Nowotwory-damy radę !
  • Jestem po ośmiu masażach i moim zdaniem nic się nie zmieniło, tylko gorzej boli,
    bo jest ruszone.
    Jutro jedziemy z Mężem do CO niech podejmą decyzję co zrobić.
    ja już cierpię siódmy miesiąc i naprawdę mam serdecznie dość.
    Najgorsze jest to, że nikt nie da mi gwarancji, że ból ustąpi.
    Bo już takie zdanie padło.
    Nie wiem co robić, nie widzę dla siebie wyjścia.
    Zobaczymy co wymyślą jutro.
    Pozdrawiam
    E.

    3 lata temu wpis
    Re: Odczyn popromienny ( rak piersi )
    na forum
    Nowotwory-damy radę !
  • Witam serdecznie.
    Dzisiejsza noc znów koszmar.
    Piszecie o automasażu, pomiarze ręki i gimnastyce.
    To wszystko było.
    Codziennie rękę miałam masowaną przez Męża dwa razy dziennie.
    Jeździłam do CO na gimnastykę. Jak doszłam do wniosku, że te same ćwiczenia mogę sama wykonywać w domu, Mąż kupił wszystko co potrzebne jest do gimnastyki i ćwiczę regularnie dwa razy dziennie w domu.

    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cc810a987b8c7a87.html
    Na takich samych przyrządach ćwiczyłam w CO, więc poco miałam jeździć ponad 40 km do CO na pół godziny, bez sensu.
    Na pomiar ręki jeździłam w wyznaczonych terminach. Na początku co miesiąc, potem co trzy miesiące.
    Ręka troszeczkę puchła ( ok. 1,5 cm ) ale to ponoć norma.
    Na pierś nikt specjalnie uwagi nie zwracał. Dopiero jak wytrzymać nie mogłam z bólu, to okazało się, że za późno, amputacja wchodzi w grę.
    Teraz widzą, że jest zaniedbane, to zaproponowali masaż.
    Ja sądziłam, że ściąganie chłonki będzie w miarę przyjemne, okazało się koszmarem.
    Jutro idę po czterodniowej przerwie na masaż, już się boję.
    Pozdrawiam
    E.
    ...»

    3 lata temu wpis
    Re: Odczyn popromienny ( rak piersi )
    na forum
    Nowotwory-damy radę !
  • Witam.
    Ręki mi niczym nie obwiązują. Smaruje oliwką i masuje.
    Mam od piątku przerwę w masażach, bo p. mgr wyjechała, wraca we wtorek.
    Jesteśmy umówione na środę na kolejny masaż.
    Od wczorajszego popołudnia nie mogę wytrzymać z bólu. Pomimo plasterków 0,75 nie mam wcale ulgi.
    Ból nie do zniesienia. Postanowiłam jutro pojechać do CO i niech amputują. Gorzej już boleć nie może, a może troszkę ulży.
    Mąż mnie pyta do którego z lekarzy pojedziemy, do którego mam zaufanie.
    Nie mam do nikogo zaufania, bo jak mogę mieć .............
    To jest tylko i wyłącznie ICH wina, że tyle się zebrało chłonki, że nie można sobie z nią poradzić.
    Ja dosłownie czuję pod pachą i niżej, aż prawie do pasa galaretę.
    Dosłownie jakbym miała wstrzyknięty pod skórę kisiel. Wszystko się tam przewala, a boli - nie mogę wytrzymać.
    Do plasterków biorę tabletki i dalej cierpię. NIC NIE POMAGA !
    Boję się, żebym znów mnie czymś nie zarazili, bo znów spędzę Wszystkich Św. w CO na oddziale.
    Pozdrawiam serdecznie
    Elżbieta
    ...»

    3 lata temu wpis
    Re: Odczyn popromienny ( rak piersi )
    na forum
    Nowotwory-damy radę !
  • Nie potrafię opisać jaki jest ból przy masażu piersi.
    To nie jest głaskanie. Pani mgr ugniata, wciska i stara się przeciągnąć chłonkę
    z piersi w inne miejsca.
    Nie miałam pojęcia, że tyle mnie to będzie kosztowało.
    KOSZMAR !
    Boję się myśleć co będzie jak się okażę, że te masaże na próżno.
    Jutro mija rok od pierwszej mojej operacji, w tym siedem miesięcy bólu.
    Pozdrawiam serdecznie
    E.

    3 lata temu wpis
    Re: Odczyn popromienny ( rak piersi )
    na forum
    Nowotwory-damy radę !
  • Witam.
    Odebrałam wynik krwi. Podskoczyły markery, ale jeszcze są w normie. Poza tym krew dobrze.
    Płuca też w normie.
    A w dołku mnie dusi i gniecie.
    Cycek swędzi jak piorun. Zapisała mi krem do smarowania.
    Mam wypróbować czy dobry będzie Dermazin czy Hydrocorisonum.
    Posmarowałam mały kawałek cycusia Dermazinem zmienił się kolor skóry, ale nie piecze i na razie nie swędzi.
    Najważniejsze, ze wyraziła zgodę na ten masaż. w poniedziałek zacznę masaże i będę prosiła Boga, żeby zaczęła chłonka schodzić. Zdaję sobie sprawę, że ten masaż przyjemny nie będzie, na pewno będzie bolało. Napiszę w poniedziałek.
    Także w tej chwili to tak wygląda.
    Pozdrawiam serdecznie życzę miłego weekendu
    E.
    ...»

    3 lata temu wpis
    Re: Odczyn popromienny ( rak piersi )
    na forum
    Nowotwory-damy radę !
  • Witam serdecznie.
    Po dzisiejszej wizycie w onkologii zasiali mi ziarenko nadziei.
    Lekarka, która mierzy mi rękę i sprawdza ruchomość widziała mnie dzisiaj po
    prawie 3 miesięcznej przerwie. Zdziwiła się jak zobaczyła pierś w takim stanie.
    Przypomniała sobie, że 3 miesiące temu narzekałam na ból, nie mogłam swobodnie
    unieść w górę, że już była zaczerwieniona.
    Dzisiaj skonsultowała mój stan z lekarzem od rehabilitacji i doszły wspólnie do
    wniosku, że można by spróbować udrożnić chłonkę masażem.
    Na taki masaż musi wyrazić zgodę lekarz radioterapeuta.
    Dzisiaj nie było żadnego lekarza z jakim miałam kontakt w czasie choroby, także
    muszę podjechać w piątek po ewentualną zgodę.
    Podobno po naświetlaniach nie wolno masować piersi tylko rękę.
    Gdyby były komórki nowotworowe to mogłoby być nie wesoło.
    Moje USG, a miałam już od lutego robione 4 razy nie wykazuje komórek nowotworowych.
    Mam więc nadzieję, że zgodzi się na masaż.
    W takim razie mam co prawda nikłą nadzieję, że może chłonka ruszy i uda się
    utrzymać pierś.
    Mnie nie chodzi o pierś, na rurze tańczyć nie będę, ale chodzi o kręgosłup,
    który miałam mieć operowany już 8 czy 9 lat temu.
    A propos, ja nie mam otwartych ran na piersi.
    Ona jest bardzo gorąca, buraczkowa i potwornie twarda. Skóra na niej jest bardzo
    pogrubiona i bardzo boli, a przy dotyku można w portki narżnąć z bólu.

    Także tak to wygląda na dzień dzisiejszy, a co przyniesie piątek napiszę na pewno.
    Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrówka
    E.

    ...»

    3 lata temu wpis
    Re: Odczyn popromienny ( rak piersi )
    na forum
    Nowotwory-damy radę !
  • Witajcie.
    Dziękuję za odpowiedź.
    Jeśli chodzi o kremy i maści:
    smarowałam prawie od początku naświetlań - Bepanthen krem i maść Lioton 1000,
    Aescin, Altacet.
    Jeśli chodzi o plasterki to jest:
    Fentanyl Actavis 25 mikrogramów na godzinę
    Teraz jeśli chodzi o kapustę, też przykładałam.
    Mroziłam w zamrażarce i lodowatą przykładałam do piersi.
    Kolor kapusty się nie zmieniał.
    Wczoraj rozmawiałam ze znajomym lekarzem i powiedział, że mam duże piersi.
    Odczyn popromienny spowodował zwłóknienie tkanek w piersi.
    Przez to nie odpływa chłonka i krew nie krąży.
    Pierś mam potwornie twardą i bardzo ciemną o bólu nie wspomnę.
    Może będziecie się ze mnie śmiać, ale chwytam się już przysłowiowej brzytwy.
    Zarejestrowałam się do bioenergoterapeuty. Kolejka jest na koniec listopada, ale
    w drodze wyjątku ja mam być w przyszłą środę na godzinę 19 tą, ale Pani
    zaznaczyła, że czekanie może się przeciągnąć do 1 szej w nocy.
    O ile wytrzymam do środy to pojadę, ale być może ból spowoduje, że pojadę do CO
    i będę błagała, żeby mi pierś odcięli.
    Tylko nie mam gwarancji, że amputacja przyniesie całkowitą ulgę.
    Pani doktor w CO właśnie tak sie wyraziła.
    KOSZMAR !
    Pozdrawiam
    E.
    ...»

    3 lata temu wpis
    Re: Odczyn popromienny ( rak piersi )
    na forum
    Nowotwory-damy radę !
  • Witam serdecznie.
    Bardzo dziękuję, że odezwałyście się.
    Ja jestem z Bydgoszczy, podobno najlepsze CO w kraju.
    Hmmmmm !
    Liczyłam, że plasterki mi pomogą, niestety boli jak bolało.
    Podejrzewam, że są za słabe, bo mam te najsłabsze.
    Słyszałam, że takie leki przelicza się na masę ciała, a ja mam tej masy ho, ho.
    Będę w środę w CO może uda mi się dostać do tej lekarz, która mi je zapisała,
    porozmawiam.
    Życzę Wam słoneczka i ciepełka
    Elżbieta
    ...»

    3 lata temu wpis
    Re: Odczyn popromienny ( rak piersi )
    na forum
    Nowotwory-damy radę !
Dodaj