domii

Kobieta Warszawa

O mnie

gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce...

Hobby

góry, góry, góry i kuchnia, a od czerwca 2005 - moja córka

  • Jest z nami od 7 lat
  • 0 komentarzy
  • 1266 postów
  • 136 odwiedzin profilu
Ostatnia aktywność
  • Kocham Cię mój Najsłodszy, Najcudowniejszy, Najukochańszy
    Proszę, bądź przy mnie, wspieraj mnie.
    tak bardzo Cię kocham!!!
    tak potwornie tęsknię...

    pół miesiąca temu wpis
    Re: Piotruś - miał 3 lata i 7 miesięcy
    na forum
    Strata dziecka, Chore dziecko
  • wczoraj minęło 100 dni...
    ból, cierpienie, rezygnacja...
    miałam tyle marzeń, tyle pomysłów jak je zrealizować. Wszystko bez CIEBIE straciło sens.
    Kocham Cię do szaleństwa.
    Moje życie bez CIEBIE to pustka, samotność, beznadzieja.
    Skarbie najsłodszy, najcudowniejszy, najukochańszy...

    1 miesiąc temu wpis
    Re: Piotruś - miał 3 lata i 7 miesięcy
    na forum
    Strata dziecka, Chore dziecko
  • Skarbie, ja już dłużej nie wytrzymam. Muszę Cię znowu przytulić, ucałować. Muszę.
    Tak bardzo Cię kocham.
    Boże...

    1 miesiąc temu wpis
    Re: Piotruś - miał 3 lata i 7 miesięcy
    na forum
    Strata dziecka, Chore dziecko
  • 11 tygodni...
    najchętniej spędzałabym całe dnie na cmentarzu: położyła się obok Ciebie i tak została...
    Nie mam sił na nic, nie chcę żyć. Ja nie chcę, żeby mi się chciało!

    Podobno wszystko co nas spotyka ma jakiś sens, ma służyć naszemu rozwojowi duchowemu.
    Podobno Bóg nigdy nie zsyła na nas więcej niż jesteśmy w stanie udźwignąć.
    Podobno nie zawsze dostajemy to co chcemy, ale ZAWSZE dostajemy to co jest nam potrzebne.
    Akurat.

    Nie potrafię żyć bez Piotrusia. Jest mi potrzebny do życia jak powietrze, jak woda: jego śmiech, jego energia, jego radość życia, jego miłość do mnie dawały mi siły do życia, do codziennej walki z przeciwnościami losu.

    Jaki rozwój? Jestem pusta w środku. Nie chcę nic i nic mnie nie interesuje. Wszelkie marzenia, co chciałabym zobaczyć, poznać, osiągnąć, zrobić, co pokazać dzieciom, czego ich nauczyć o życiu, o świecie itd przestały istnieć. W głowie jest tylko jedna myśl: po co się o cokolwiek starać, skoro świat jest taki podły i okrutny??

    Nie wiem jak mam wychowywać córkę, ona jest taka słodka, delikatna. A ja (tak czuję), stanę się za chwilę potwornie zgorzkniała; nieszczęśliwa już jestem. Czego ja Ją nauczę o życiu? jakiego człowieka wychowam? Boję się, że Ją strasznie skrzywdzę. Nie taka matka jest Jej potrzebna. Ona potrzebuje takiej matki, jaką ja byłam 11 tygodni temu: pełnej energii, pomysłów, śmiejącej się, żartującej, tańczącej z dzieciakami i turlającej się po podłodze. Matki, która uczyła, że w życiu nie można się poddawać, że problemy są po to, by je rozwiązywać...
    A teraz wszystko się zmieniło: dostałam strzał w tył głowy, poddaję się, nie potrafię walczyć z problemami, które postawiło przede mną życie...

    Boże, coś Ty zrobił...
    Błagam, oddaj mi Piotrusia...
    W końcu jesteś Wszechmogący, czyż nie?
    ...»

    2 miesiące temu wpis
    Re: Piotruś - miał 3 lata i 7 miesięcy
    na forum
    Strata dziecka, Chore dziecko
  • Wczoraj minęło 10 tygodni. 70 koszmarnych dni bez Ciebie Mój Najcudowniejszy, Najukochańszy, Najsłodszy...
    Błagam Boga o cud, błagam Ciebie, byś chciał tu wrócić...

    2 dni temu były moje urodziny, najsmutniejsze ze wszystkich, ale kolejne też nie będą wesołe :-(
    Płakałam cały dzień.
    Rano Twój tata z siostrzyczką przeszli cichutko mnie obudzić i zaśpiewać "sto lat", dostałam śliczny obrazek od Twojej siostrzyczki. Są tacy kochani, tak bardzo starają się o mnie dbać.
    Potem wyobraziłam sobie, jakby wyglądało składanie życzeń i śpiewanie, gdybyś Ty nadal był ciałem z nami:
    obudziłby mnie Wasz dziki, radosny wrzask (Twój i siostry), wbieglibyście do pokoju, za Wami wszedłby śmiejąc się tata. Wgramolilibyście się na moje łózko i zaczęli skakać po łóżku, po mnie i oczywiście byście się śmiali. Ja, ze śmiechem, próbowałabym Was uspokoić. A potem wrzeszcząc i nie przejmując się melodią, zaśpiewalibyście "sto jat, sto jat, niech zyje, zyje nam! Mama!"

    Taka, Kochanie, jest różnica pomiędzy światem z Tobą i bez Ciebie: śmiech, radość, zabawa a cisza, spokój, szarość, smutek...

    Skojarzyła mi się reklama (nie wiem jakim cudem, zwykle nawet jak na nie patrzę, to nie zapamiętuję): "jest crunchips jest impreza"
    Nie ma mojego "crunchipsa", nie ma "imprezy"...

    Boże jak to boli! Proszę, niech się stanie cud, oddaj mi Piotrusia... błagam Cię...

    „Boże cały ze złota, przędący w kołowrotku
    czemu z siebie wysnuwasz nić szarą ?
    (…)
    jeśli trochę nas lubisz, nachyl się nad wrzecionem
    dorzuć włosów anielskich do włóczki.
    Bo w nas szarość w oddechach
    szarość w snach i uśmiechach
    szarość we łzach modlitwie i hymnie”
    (fragment Szarej ballady)

    Tak bardzo Cię kocham, Mój Maleńki...
    ...»

    2 miesiące temu wpis
    Re: Piotruś - miał 3 lata i 7 miesięcy
    na forum
    Strata dziecka, Chore dziecko
  • pytasz się, czy za słabo kochałaś.
    a ja się zastanawiam, czy to dlatego, że może kochałam zbyt mocno...
    to nie ma sensu, po prostu nie ma...

    2 miesiące temu wpis
    Re: Antoś
    na forum
    Strata dziecka, Chore dziecko
  • Kochanie, Skarbie mój, moje Słoneczko!
    Tak strasznie tęsknię...
    Tak bardzo Cię kocham...
    Boże, proszę, oddaj mi mojego synka...

    2 miesiące temu wpis
    Re: Piotruś - miał 3 lata i 7 miesięcy
    na forum
    Strata dziecka, Chore dziecko
  • Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia (21, czy 22 grudnia) byliśmy na cudownym koncercie/przedstawieniu: kolędy, pastorałki, piosenki świąteczne i okołoświąteczne. Wspaniali artyści, grali tylko sobą, żadnych rekwizytów. Wspaniałe 2 godziny.
    Byłeś syneczku jednym z najmłodszych widzów, o ile nie najmłodszym. Na początku bałam się, czy wytrzymasz. Wytrzymałeś, więcej, Ty się świetnie bawiłeś: klaskałeś, śmiałeś się, a na finałowej piosence (all I want for Chrismas is you, tyle że po polsku) tańczyłeś! Melodię znasz, byłeś zachwycony :-)
    Jedną z piosenek, która mi najbardziej wpadła w ucho była piosenka Kayah:

    Śnieg zasypał dzisiaj wszystkie drogi
    Niewinności białym płaszczem
    Twoich śladów nie wypatrzę
    Nie mam cię na zawsze

    Hej moje góry i doliny
    Widziałyście może dziś
    Dokąd odszedł mój jedyny
    Hej Bóg się rodzi
    Moc truchleje
    Nie ma nie ma ciebie

    Następnego dnia musiałam wygrzebać płytę i kilka razy przesłuchać tę piosenkę. Jest piękna.

    Dziś się zastanawiam jak bardzo prorocze były jej słowa...
    "nie ma, nie ma CIEBIE"

    Kocham Cię tak bardzo, bardzo, bardzo, bardzo...
    ...»

    2 miesiące temu wpis
    Re: Piotruś - miał 3 lata i 7 miesięcy
    na forum
    Strata dziecka, Chore dziecko
  • 2 miesiące bez Ciebie Słońce Moje.
    2 miesiące, a jakby wczoraj. Czas stanął w miejscu. Nie wiem co się wokół mnie dzieje, nie rozumiem co ludzie do mnie mówią, działam jak robot, nic nie jest ważne...

    Moje życie to jakiś idiotyczny żart, w którym rządzą prawa Murphiego: jak coś może się nie udać, to się nie uda, jak widzę światełko w tunelu, to na pewno nadjeżdżającego pociągu...

    Jedyne co mi się w życiu udało, to moje dzieci! Jedynie z Was była dumna, jedynie Wy dawaliście mi radość i szczęście. Wasza dwójka, Wasze pomysły, śmiech, zabawy, to jak szliście za rączki i wyglądaliście tak prześlicznie, że ludzie się do Was uśmiechali i oglądali za Wami. A teraz? Twoja siostrzyczka tak bardzo za Tobą tęskni, jest tak cudowna, mądra.

    Kim ja, do cholery byłam w poprzednim wcieleniu? Potworem??
    Niech ten czas leci szybciej, niech się szybciej zestarzeję, umrę. Najgorzej, cholera, że kobiety w mojej rodzinie są długowieczne...

    Piotruniu, ja oszaleję bez Ciebie!!!!
    ...»

    2 miesiące temu wpis
    Re: Piotruś - miał 3 lata i 7 miesięcy
    na forum
    Strata dziecka, Chore dziecko
  • Boże, co to za pomysł, żeby nam zabrać Naszego Ukochanego Piotrusia?
    Mało doświadczyłeś nas do tej pory? Za mało, tak?
    To może powiedz mi, jak mam wytłumaczyć niespełna 7-letniej dziewczynce, że Jej kochany braciszek nie żyje? Braciszek, z którym tak cudownie się bawiła? Ona nie pamięta czasów bez braciszka! Zawsze byli w dwoje. Oczywiście wie, że Aniołek w niebie, że Piotruś jest szczęśliwy, że chce, aby i Ona była szczęśliwa. Tylko to jakoś nie pomaga w zabawie, samotnej zabawie. Tak jak i nie pomaga w tysiącu innych rzeczy...
    Jakie to okrutne...

    Nie wiem co robić, nie wiem jak dalej żyć. Koszmar.
    Tak bardzo chcę wierzyć, że kiedyś jeszcze Cię spotkam Mój Najcudowniejszy Synku i utulę. I usłyszę z Twoich usteczek "Mama!"
    Tak bardzo Cię kocham!

    Kochanie, tak bardzo mi Ciebie brakuje...
    Tak bardzo brakuje Ciebie nam wszystkim...
    ...»

    2 miesiące temu wpis
    Re: Piotruś - miał 3 lata i 7 miesięcy
    na forum
    Strata dziecka, Chore dziecko
Dodaj