dagmama

Kobieta 44 lata, Głogów

  • Jest z nami od 13 lat
  • 0 komentarzy
  • 5879 postów
  • 1430 odwiedzin profilu
Ostatnia aktywność
  • Ja nie lubię. Kojarzą mi się z grubiańskimi uwagami rzucanymi przez
    grupę facetów obce kobiecie. Nawet nie z karmieniem.
    Dla mnie są "piersi" i "biust".
    Mój mąż w intymnych chwilach mówi "ślicznotki".

    --
    Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą;

    8 lat temu wpis
    Re: "Cycki"
    na forum
    Feministki i córeczki
  • A ja ciężko przeżyłam odstawienie, sto razy gorzej niż dziecko.
    Nie miałam poczucia, że znowu moje ciało należy do mnie i jakie to
    fajne.

    Muszę powiedzieć, że wątpię, żebym karmiła wbrew trudnościom.
    Ale nie miałam trudności.
    Bardzo miło wspominam te godziny, które spędziłam na łóżku z
    dzieckiem i książkami. Nie było to żadną katorgą.
    Miałam szczęście, o butelce nawet nie pomyślałam, a przeciez mogło
    się nie udać. A jak się znam, to bym się strasznie obwiniała.

    Z seksem ważne było, że nie mam już wielkiego brzucha.
    To była ulga:-)
    Cieknące mleko tak nie przeszkadzało.





    --
    Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą;
    ...»

    8 lat temu wpis
    Re: Karmienie butelką jest feministyczne czy
    na forum
    Feministki i córeczki
  • Ja strasznie uproszczę.
    Karmienie butelką jest dla mnie bardzo patriarchalne.
    Oddaje kobietę z powrotem mężczyźnie, do dyspozycji.
    Znowu jej ciało należy do niego.
    A dziecko już nie jest od niej uzależnione, można je opołożyć w
    innym pokoju, dać butelkę i być do dyspozycji mężczyzny.

    --
    Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą;

    8 lat temu wpis
    Re: Karmienie butelką jest feministyczne czy
    na forum
    Feministki i córeczki
  • I pociągnę wątek, bo do tej Królowej Śniegu dotarłam.
    Łał!
    I w ogóle tak sobie myślę i myślę.
    Dlaczego "odżyłam" dopiero po śmierci taty? Byłam wychowana w kulcie
    mężczyzn, a mama chyba mnie w tym utwierdzała. I sami mężczyźni mnie
    otaczali.
    Ważny był tata, brat, miałam też męża, mam syna.
    Zero kobiet.
    Chyba nawet na to forum trafiłam jako już uwolniona kobieta.
    Mój tata musiał umrzeć, żebym się za siebie wzięła. Wracając z
    pogrzebu uświadomiłam sobie, że trzeba coś zrobić ze swoim życiem.
    A byłam niepracującą mamą synka...

    Dlaczego wtedy?! Tata mnie tłumił? Nie pozwalał być sobą? Sprawiał,
    że w siebie nie wierzyłam. A mama mu troche pomagała, nie była
    oparciem, trzymała z mężem, nie z dziećmi, ale to może akurat dobrze?

    Założyłam firmę, postarałam się o dotację, zmieniłam się strasznie.
    Mój mąż twierdzi, że przed śmiercią taty nie potrafiłam nic przez
    telefon załatwić, a teraz bryluję. Nie potrafiłam podjąć prostej
    decyzji...

    Uwolnienie od ojca powinno nastąpić w okresie dojrzewania, a ja się
    wyzwoliłam po trzydziestce. Boję się, że mam mało czasu, bo późno
    zaczęłam. Wszystko robię z opóźnieniem. Dziecko, samorealizację...

    --
    Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą;
    ...»

    9 lat temu wpis
    Re: Ale za to bardzo lubiłam Królową Śniegu
    na forum
    Feministki i córeczki
  • Kiedyś przez wiele miesięcy nie miałam miesiączki. Potem długo
    brałam pigułki anty i jakieś krwawienie było co miesiąc, no, ale to
    nie prawdziwy cykl.
    Do tej pory niewiele wiem, jaki ten cykl właściwie mam.

    Wydaję się sobie gruba albo chuda w lustrze w zależności od tego,
    czy jestem najedzona czy głodna. Na zdjęciu raczej widzę prawdę.

    Czytałam kiedyś w Elle o balecie. Dziewczyny bez miesiączek,
    bezpłodne po urazach, połamane (partner nie złapał) opowiadały o
    całym tym koszmarze z pointą: Tylko proszę napisać, że balet jest
    piękny!
    --
    Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą;
    ...»

    9 lat temu wpis
    Re: 45 kilo to OK dla dorosłej kobiety?
    na forum
    Feministki i córeczki
  • malila napisała:

    > Żałuję, że nie opracowano Bazyliszka. I takiej opowieści o
    Kreciku,
    > który chciał uszyć sobie spodnie:)

    To mój ulubiony odcinek. Zawsze się wzruszam, jak mu wszyscy
    pomagają:-)

    Mnie najbardziej bierze Królowa Śniegu! To o uczuciach, przyjaźni,
    drodze do przebycia, wytrwałości...

    --
    Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą;

    9 lat temu wpis
    Re: Ale za to bardzo lubiłam Królową Śniegu
    na forum
    Feministki i córeczki
  • Dostała, czytałam:-)
    Zbieram sie w sobie.
    Chyba długi będzie...
    --
    Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą;

    9 lat temu wpis
    Re: A czytałyście Popieluszkę?
    na forum
    Feministki i córeczki
  • On pyta ciągle z jakiej jest wsi? A ona mówi na przykład "Z
    Odrzuconego Ręcznika"?

    --
    Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą;

    9 lat temu wpis
    Re: A czytałyście Popieluszkę?
    na forum
    Feministki i córeczki
  • Do mnie nawet trafiła ta interpretacja, że Calineczka musiała
    dojrzeć, zejść w głąb siebie, pod ziemię, obudzić jakąś zamarzniętą
    część siebie, żeby być pełną osobą.
    Mnie się najbardziej w całej bajce podobała właśnie opieka nad
    jaskółką.
    A kwestię matki już wyjaśnia sam podtytuł "maskotka"

    Martwi mnie, że podobała mi się śpiąca królewna. Rodzice ją kochali,
    wróżki obdarowywały urodą, powabem itd. Potem ukochany ją obudził.
    Ja też spałam, czekałam...
    --
    Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą;
    ...»

    9 lat temu wpis
    Re: A ja żałuję, ze nie ma złotej kaczki!
    na forum
    Feministki i córeczki
  • "Calineczki"?
    No dowiesz się, dowiesz:-)
    Nie będę psuć. Przeczytałam w weekend ponad połowę:-)

    --
    Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą;

    9 lat temu wpis
    Re: A ja żałuję, ze nie ma złotej kaczki!
    na forum
    Feministki i córeczki
Komentarze do profilu
impostor 2007-01-27

absolutny brak wpisow u tej Osoby uwazam za skandal i niniejszym to zmieniam. usciski, Daga:) Twoj syn ma najlepsza hustajaca pod sloncem:))

Dodaj